Szanse Polski U-21 na awans na mistrzostwa Europy

Reprezentacja Polski do lat 21 zrobi wszystko, by awansować na młodzieżowe Euro U-21. Jakie są szanse Polski U-21 na awans na mistrzostwa Europy?
Tabela eliminacji do Mistrzostw Europy U-21
Młodzieżowe mistrzostwa Europy to wyjątkowo prestiżowe zmagania w świecie juniorskiej piłki nożnej. Piłkarze, którzy dobrze się tam prezentują, wielokrotnie są potem bohaterami wielkich transferów i odnoszą sukcesy w zawodowym futbolu na najwyższym poziomie. Znaczenie ma to szczególnie w obecnych czasach, gdy wszystkie najlepsze drużyny świata, a w szczególności te z Europy, w coraz większym stopniu dają realne szanse na grę utalentowanej młodzieży. Skorzystać mogą również na tym Polacy, którzy w gronie zwycięzców młodzieżowych mistrzostw Europy raczej się nie znajdą, ale koniec końców kilku zawodników może się tam wypromować i znaleźć się w kręgu zainteresowań solidnych zespołów z najlepszych lig Starego Kontynentu.
Nie można jednak zapominać, że zanim zacznie się podbijać stadiony Euro U-21 w meczach o stawkę, trzeba dopełnić konieczności i formalności w eliminacjach młodzieżowych mistrzostw Europy. Od kilku lat jest nieco łatwiej o bezpośredni awans do turnieju, ponieważ UEFA postanowiła powiększyć liczbę drużyn, które biorą udział w rywalizacji. Jeszcze dekadę temu o prym najlepszej ekipy na Starym Kontynencie rywalizowało tylko osiem drużyn. Trudno było wtedy bić hegemonów czy w ogóle dostać się na MME, jeśli nie było się gospodarzem. W 2017 i 2019 roku w zmaganiach rywalizacji dostąpiło już dwanaście reprezentacji, zaś trzy poprzednie edycje to już szesnaście drużyn walczących o ostateczną wygraną w finale.
Skorzystała też na tym reprezentacja Polski do lat 21, która dzięki zmianom formatów w młodzieżowych mistrzostwach Europy ma znacznie bardziej prawdopodobne szanse na to, by wywalczyć awans do turnieju. Analizując to, jak wyglądają tabele w eliminacjach młodzieżowych mistrzostw Europy, należy zacząć od tego, ile w ogóle zespołów dostępuje walki o to, aby zagrać w meczach Euro U-21 w 2027 roku. W kwalifikacjach gra ze sobą 51 ekip, a więc cztery mniej, niż docelowo posiada federacja UEFA.
To za sprawą faktu, że Euro U-21 w 2027 roku zorganizują dwa kraje z Półwyspu Bałkańskiego, które siłą rzeczy nie muszą brać udziału w eliminacjach młodzieżowych mistrzostw Europy. Gospodarzami będą Albania oraz Serbia, dwa państwa szczerze się nienawidzące, które jednak w tym przypadku połączy terminarz wielkiego futbolowego turnieju. Obie nacje zaproponują na MME po cztery stadiony: z Albanii to obiekty w Tiranie, Elbasanie, Skhoder i Rrogozhine; z Serbii to Belgrad, Leskovac, Zajecar i Loznica. Dwie pozostałe drużyny, które nie biorą udziału w kwalifikacjach, to rzecz jasna zdyskwalifikowana za napaść na Ukrainę Rosja, ale również Liechtenstein, który rozwiązał swój zespół w kategorii wiekowej U-21.
Ci, którzy biorą udział w meczach eliminacji młodzieżowych mistrzostw Europy 2027, zostali podzieleni na dziewięć grup. W sześciu z nich występuje po sześć drużyn, zaś w pozostałych trzech – pięć ekip. Kluczowa informacja jest taka, że bezpośredni awans na Euro U-21 wywalczą tylko reprezentacje, które zajmą pierwsze miejsce, czyli osiągną zwycięstwo w tabeli grupy, zdobywając najwięcej punktów. Do tego dojdzie najlepszy zespół z drugich lokat, co w efekcie da dziesięciu uczestników, którzy wywalczą awans od razu do fazy grupowej Euro U-21. To jednak nie koniec, bo pozostałe osiem zespołów z drugich pozycji tabeli grupy będzie grało w barażach. Tam ustalone zostaną cztery pary, których wygrani dostaną bilet na turniej. Spotkania będą odbywały się w formie dwumeczów.
W drodze do finałowych rozstrzygnięć zmagań grupowych wszystkie zespoły – także reprezentacja Polski do lat 21 – zagrają po dwa spotkania w grupach eliminacyjnych. We wrześniu, październiku oraz listopadzie 2025 roku Biało-czerwoni, prowadzeni przez selekcjonera Jerzego Brzęczka, rozegrali sześć z dziesięciu meczów grupy E. Ich rywalami są Włochy, Szwecja, Czarnogóra, Macedonia Północna, a także Armenia. Spotkania reprezentacji Polski w ramach zmagań tabeli grupy E transmituje TVP Sport, zarówno jeśli chodzi o mecze u siebie, jak i na wyjeździe.
Warto w tym miejscu również zaznaczyć, że w rozstrzygnięciach eliminacji tabeli grupy E zdobyte bramki są oczywiście istotne, ale najistotniejsze są bezpośrednie starcia w meczach o stawkę. Zgodnie z zasadami, jakie uznaje UEFA, w sytuacji, kiedy dwie reprezentacje mają na koncie identyczną liczbę punktów, pod uwagę bierze się nie bilans bramek, ale to, jakie wyniki padały w meczach zainteresowanych ekip. Jeśli liczba punktów w obu przypadkach jest taka sama, wtedy brany jest pod uwagę bilans goli właśnie w starciach tychże drużyn.
Szanse Polski na awans do ME U-21
Trzeba uczciwie powiedzieć, że reprezentacja Polski do lat 21 daje kibicom ogromną radość z tego, jak prezentuje się w eliminacjach młodzieżowych mistrzostw Europy. Drużyna, którą prowadzi selekcjoner Jerzy Brzęczek, a jej kapitanem na boisku jest znakomity Tomasz Pieńko z Rakowa Częstochowa, robi wiele, aby zakończyć eliminacje na pierwszej lokacie i uniknąć stresu związanego z bilansem drugich miejsc. Polska na przełomie 2025 i 2026 roku, kiedy w grupie E rozegrano sześć z dziesięciu meczów, nie tylko nie doznała żadnej porażki, ale też wygrała wszystkie dotychczasowe mecze! Jak do tego doszło?
Polska do lat 21 do walki podeszła we wrześniu 2025 roku. Zaczęło się od bardzo spokojnych, ale i pewnych wygranych – najpierw z Macedonią Północną przed własną publicznością 3:0 (gole Marcela Reguły i Oskara Pietuszewskiego oraz samobójczy), a potem na wyjeździe z Armenią 4:0 (dublet Pietuszewskiego, a poza tym Miłosz Matysik i Wiktor Bogacz). W październiku Biało-czerwoni Jerzego Brzęczka nie zatrzymywali się. Ograli na swojej ziemi Czarnogórę 2:0 (Antoni Kozubal i raz jeszcze Pietuszewski), by potem dokonać rzeczy niebywałej i we wtorek, 14 października, zgnieść na wyjeździe Szwecję aż 6:0! Asystujący do tej pory Pieńko ustrzelił hat tricka, a swoje dorzucili też Kozubal, Kacper Urbański i Marcel Krajewski. To był prawdziwy show, a wideo z poszczególnymi bramkami Polaków obiegały internet i media społecznościowe.
Każdy zdawał sobie jednak sprawę, że najważniejsze mecze czekają reprezentację Polski z Włochami. Italia była losowana z pierwszego koszyka i ma w swojej kadrze wielu znakomitych zawodników, już z doświadczeniem w Serie A. Nazwiska takie jak Pietro Comuzzo z Fiorentiny, Davide Bartesaghi z Milanu, Marco Palestra z Cagliari, Niccolo Pisilli z Romy czy Francesco Camarda z Lecce robią wrażenie. Ale nie… na Biało-czerwonych! Chłopcy Jerzego Brzęczka w Szczecinie, przed niemal kompletem publiczności, wygrali z Italią 2:1, mimo że jako pierwsi stracili bramkę. W końcówce odpowiedzieli jednak Bogacz oraz Mateusz Kuziemka, dzięki czemu Polska do lat 21 w listopadzie odniosła kluczową wygraną. Potem jeszcze ograła na wyjeździe Macedonię Północną (1:0, gol Filipa Kocaby) i z kompletem punktów zakończyła mecze w eliminacjach młodzieżowych mistrzostw Europy w 2025 roku.
Terminarz może, ale nie musi sprzyjać reprezentacji Polski. Do końca kwalifikacji zostały cztery spotkania i w pierwszych dwóch ekipa Jerzego Brzęczka będzie mocnym faworytem. Zagra u siebie z Armenią i na wyjeździe z Czarnogórą. Potem będzie znacznie trudniej. Trzeba będzie drugi raz ograć Szwecję, która może i została zmieciona u siebie, ale wciąż posiada wielki potencjał. No i na koniec zostanie delegacja do Włoch. Istnieje jednak prawdopodobieństwo, że ten ostatni mecz nie będzie miał dla reprezentacji Polski do lat 21 żadnego znaczenia.
Jak bowiem wiadomo, na mistrzostwa Europy awansują zwycięzcy w każdej grupie oraz najlepsza ekipa z drugich miejsc. W tabeli prezentującej reprezentacje z lokat drugich przewodzą Włosi, którzy poza wpadką z Polską wygrali wszystkie pozostałe spotkania. Mają więc 12 punktów, druga Chorwacja 10 punktów, a trzecie Niemcy 9 punktów (te dwie ekipy mają jednak jeden mecz mniej). Jeśli Polacy wygrają pozostałe spotkania przed rewanżem we Włoszech, a reszta ekip z miejsc nr 2 potknie się co najmniej raz, będzie wiadome, że nikt już Biało-czerwonych w tym zestawieniu nie przegoni. Oczywiście jeśli reprezentacja Polski skończy druga. Jeśli bowiem w ostatniej kolejce uda się do Włoch i nie przegra, zajmie pierwszą lokatę i wygra grupę.
A co o udziale Polaków w zmaganiach mistrzostw Europy do lat 21 mówi historia? Nie jest ona kolorowa. W latach 80. i 90. Biało-czerwoni zaliczyli kilka występów na MME, ale między 1994 a kolejnym występem były aż 23 lata przerwy. Reprezentacja Polski wróciła na salony, bo… zorganizowała Euro U-21 w 2017, ale w fazie grupowej zdobyła zaledwie jeden punkt, remisując ze Szwecją, a przegrywając ze Słowacją i Anglią. Awansować udało się dwa lata później, ale na boiskach Włoch i San Marino nie wyszli z grupy przez… małą tabelę. Mieli 6 punktów, tyle co Hiszpanie i Włosi. Cała trójka solidarnie biła Belgów.
Po raz trzeci w XXI wieku Polacy zagrali na Euro U-21 w 2025 roku na Słowacji. Tam zaliczyli gładkie trzy porażki w grupie – z Portugalią, Francją i, co bolało najbardziej, Gruzją. Bilans bramek z dwoma gigantami wyniósł 1:9, a z Gruzinami było 2:3 po trafieniu rywali w doliczonym czasie. Istnieją spore szanse, że na Euro U-21 w 2027 roku uda się poprawić te wyniki! Co też warto dodać: turniej ten daje możliwość awansu na igrzyska olimpijskie, które rok później odbędą się w Stanach Zjednoczonych, dokładnie w Los Angeles. Bilet za Ocean będzie jednak przeznaczony tylko dla – najprawdopodobniej – trzech najlepszych ekip MME, więc trudno wierzyć, aby reprezentacja Polski mogła na nie liczyć. Coś o igrzyskach wie natomiast selekcjoner Jerzy Brzęczek, który w 1992 roku był kapitanem kadry olimpijskiej i poprowadził ją do zdobycia srebrnego medalu.


