Potencjalni rywale Polski w barażach do MŚ 2026

Wszystko wskazuje na to, że reprezentacja Polski o udział w mundialu będzie musiała walczyć w barażach. Jacy mogą być potencjalni rywale Polski?
Potencjalni rywale w walce o MŚ 2026
Jacy będą potencjalni rywale Polski w barażach, będzie wiadomo na sto procent dopiero wówczas, kiedy definitywnego końca dobiegną eliminacje do mistrzostw świata w strefie europejskiej (UEFA). Mimo że pewnych rzeczy można się domyślić, to jeszcze nic nie jest pewne. Oczywiście po ostatniej kolejce, jaką rozegrano, a która miała miejsce w trakcie październikowej przerwie reprezentacyjnej, część drużyn znacząco przybliżyło się do tego, by zająć pierwsze lub drugie miejsce w swojej grupie w eliminacjach. Część rzeczy już mniej więcej wiadomo, ale… wszystko się może jeszcze zdarzyć. Co jest pewne w tej chwili, to tylko to, że bezpośredni awans udało się już wywalczyć reprezentacji Anglii, jako pierwszej ekipie z Europy.
Przypomnijmy, jaki jest format eliminacyjny w naszej strefie. Zespoły zostały podzielone na dwanaście grup, w których połowę stanowią grupy czterodrużynowe, a drugą połowę – pięciodrużynowe. Zasady awansu w obu przypadkach są jednak takie same. Mianowicie wszyscy zwycięzcy swoich grup wywalczą awans od razu na mistrzostwa świata, które odbędą się w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz Meksyku. Natomiast dwanaście drużyn z drugich miejsc będzie rywalizowało w barażach. Jednakże trafią tam nie tylko zespoły z drugich miejsc, ale także cztery zespoły, które skorzystają z furtki, jaką dają rozgrywki Ligi Narodów.
Przypomnijmy, że opcja awaryjna jest przeznaczona dla tych reprezentacji, które w kwalifikacjach nie zajmą ani pierwszego, ani drugiego miejsca. Będą np. na trzecim miejscu. W normalnych okolicznościach odpadłyby z gry o mundial, ale dzięki obecności Ligi Narodów mogą jeszcze pozostać w grze o turniej i dostać się do baraży. Te cztery lokaty Ligi Narodów są przeznaczone dla najlepszych zwycięzców poszczególnych grup w konkretnych dywizjach Ligi Narodów, którym nie uda się awansować bezpośrednio ani trafić do baraży. Innymi słowy – dadzą ciała w eliminacjach.
Co ciekawe, wszystkie te drużyny trafią do czwartego koszyka, z którego losowane będą pary barażowe. Na ten moment, tj. przed listopadowymi spotkaniami kwalifikacyjnymi, w barażach dzięki LN wystąpią: Walia, Rumunia, Szwecja oraz Irlandia Północna. Teoretycznie wciąż możliwe jest, aby do tego koszyka na baraże trafiło… San Marino, które wygrało swoją grupę w dywizji D Ligi Narodów! Jednakże przed nim w kolejce czeka jeszcze Mołdawia, co oznacza, że ten malutki kraj z Półwyspu Apenińskiego musi liczyć, że ktoś z wcześniej wymienionych pięciu reprezentacji zniknie ze ścieżki LN i zajmie miejsca 1.-2. w grupach.
Z kolei dwanaście drużyn, które trafią do baraży poprzez zajęcie drugiej lokaty w grupie kwalifikacyjnej, zostanie przydzielona do konkretnego koszyka na podstawie miejsca w rankingu FIFA. I w ten oto sposób przedstawiciele pierwszego koszyka zagrają w pierwszym spotkaniu z czwartym koszykiem (tym z Ligi Narodów), zaś zespół, który znajdzie się w drugim koszyku, będzie musiał zagrać z tym z trzeciego koszyka. W teorii rzecz jasna najlepiej, by Polska w barażach była losowana z pierwszego kosza, ale w praktyce… nie zawsze oznacza to łatwiejszego rywala w drodze do finału baraży.
Na ten moment podział koszyków barażowych przedstawia się następująco:
- Koszyk 1: Włochy, Turcja, Ukraina, Polska
- Koszyk 2: Węgry, Szkocja, Czechy, Słowacja
- Koszyk 3: Albania, Macedonia Północna, Bośnia i Hercegowina, Kosowo
- Koszyk 4: Walia, Rumunia, Szwecja, Irlandia Północna
Oznacza to, że potencjalni rywale Polaków w półfinale na ten moment to ktoś z grona: Walia, Rumunia, Szwecja oraz Irlandia Północna. Nie tak źle, szczególnie mając na uwadze, że w pierwszym koszyku znajdują się Włochy. Na ten moment jednak reprezentacja Polski w barażach na pewno z Italią nie zagra. No chyba że ktoś będzie jednak wyżej notowany w rankingu FIFA i wyprzedzi ją w koszykach, spychając do tego drugiego. Wówczas teoretycznie będzie możliwe trafienie na Włochów w finale baraży, oczywiście jeśli mistrzowie świata z 2006 roku trafią do tej samej ścieżki i obie ekipy awansują. Bo w barażach o ostatnie europejskie miejsca na mundialu 2026 zawalczy 16 drużyn podzielonych na 4 ścieżki po 4. Najpierw odbędą się półfinały, a potem finał baraży.
Nie ma w nich rewanżów, o wszystkim decyduje jedno spotkanie. Porażka to koniec marzeń o turnieju. Losowanie par barażowych meczów odbędzie się 5 grudnia, a spotkania barażowe piłkarze rozegrają w marcu.
Reprezentacja Polski w walce o baraże
Dla Polski udział w barażach to nie pierwszyzna. Oczywiście, na ten moment Biało-Czerwoni jeszcze nie mogą być ich pewni, ale… prawie pewni, bo sytuacja w grupie G im sprzyja. Finlandia, której piłkarze gonią Polaków, ma 3 punkty mniej i jeden mecz rozegrany więcej. Polacy mają więc do rozegrania jeden mecz więcej i wystarczy, by zremisowali np. z Maltą. Bo oprócz tego mają jeszcze Holandię. Jeśli jednak jakimś cudem dwa razy “uda im się” przegrać, a Finowie dogonią ich punktowo, będzie liczył się bilans bramek. Ten w tej chwili zdecydowanie sprzyja reprezentacji Polski, bo zespół selekcjonera Jana Urbana ma w golach +6, zaś Finlandia -5. Trudno będzie to zniwelować, tak jak trudno będzie… wyprzedzić Holandię. Polska zdaje się być skazana na walkę w barażach.
Biało-czerwoni poznali smak meczów barażowych na początku 2022 roku, kiedy stawką były mistrzostwa świata w Katarze. Wówczas jednak mecz otwarcia z ich udziałem się nie odbył, bo w półfinale ekipa prowadzona wówczas przez Czesława Michniewicza trafił na Rosję. Jak wiadomo, w tamtym czasie “Sborna” została zawieszona w UEFA i FIFA, co miało związek z rosyjską napaścią na Ukrainę. Polska od razu trafiła więc do finału baraży, gdzie zmierzyła się na Stadionie Śląskim ze Szwecją. Tam okazała się wyraźnie lepsza i wygrała 2:0 po bramkach Roberta Lewandowskiego z karnego i Piotra Zielińskiego.
Drugi raz w meczu barażowym Polska musiała grać, gdy chodziło o awans na ostatnie Euro, czyli to z 2024 roku. Wtedy, jak wiemy, trzeba jednak było walczyć już w dwóch spotkaniach o utrzymanie miejsca w europejskiej elicie. Biało-czerwoni prowadzeni przez Michała Probierza trafili na relatywnie łatwą ścieżkę barażową. W pierwszym meczu rozbili 5:1 słabiutkich Estończyków po golach Przemysława Frankowskiego, Piotr Zielińskiego, Jakuba Piotrowskiego, samobóju Karola Metsa i trafieniu Sebastiana Szymańskiego. Pod koniec honor Estończyków uratował Martin Vetkal. W finale baraży reprezentacja Polski udała się do Cardiff na starcie z Walią.
Nie był to piękny mecz, a gole nie padły w nim żadne. To nie mogło dziwić, skoro Lewandowski i spółka… nie oddali ani jednego uderzenia w światło bramki przez 120 minut! Bo o wszystkim koniec końców musiały decydować karne. Tam Polska nie pomyliła się ani razu, a w ostatniej serii strzałów pomylił się za to u Walijczyków ich gwiazdor Daniel James. Dzięki temu to “Orły” pojechały na mistrzostwa do Niemiec. Jak będzie tym razem?
Kto będzie potencjalnym rywalem Polski w decydującym finale baraży?
W ewentualnym finale Biało-Czerwoni zmierzą się ze zwycięzcą innej pary półfinałowej, złożonej z drużyny z pierwszego koszyka (Włochy, Dania, Turcja, Ukraina) oraz zespołu z czwartego koszyka (Szwecja, Rumunia, Macedonia Północna, Irlandia Północna).


