Faworyci do awansu na mundial 2026 – kto ma największe szanse?

Mistrzostwa świata zbliżają się wielkimi krokami i coraz więcej drużyn ma już zapewniony bezpośredni awans na turniej. A kto jeszcze walczy o udział i jak idzie reprezentacji Polski?
Faworyci do awansu na Mundial 2026
Na początek należy przypomnieć, że przyszłoroczny mundial będzie wyjątkowy w swojej formie. Po pierwsze, odbędzie się w trzech krajach, Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie. Po raz pierwszy w historii ma miejsce taki przypadek, by mistrzostwa świata organizowały aż trzy rożne państwa. Siłą rzeczy więc, reprezentacje gospodarzy mają już zapewniony udział w grupie turnieju. Po drugie zaś, również po raz pierwszy w historii w ramach rozgrywek mundialowych poprzez eliminacje wszelakie będzie mogło dostać się tam aż 45 zespołów, plus oczywiście trzech organizatorów! To powoduje, że więcej zespołów ma większe szanse w eliminacjach do mistrzostw świata 2026. Jest to również gwarant debiutów i tak na ten moment wiadomo, że będzie to pierwszy mundial dla trzech drużyn – Uzbekistanu, wicemistrza Azji Jordanii oraz Republiki Zielonego Przylądka.
Wiadomo jednak, że to nie są faworyci rozgrywek. Jeśli chodzi o mistrzostwa świata, najwięksi z największych zawsze dotyczą Europy oraz dwóch przedstawicieli Ameryki Południowej – Argentyny oraz Brazylii. Stary Kontynent najpóźniej zacznie regularnie “zsyłać” swoje reprezentacje na mistrzostwa świata. Pierwsza i jako jedyna przed meczami odbywającymi się w listopadzie awansowała Anglia. Po kolejnym spotkaniu dołączą zapewne kolejni. Argentyńczycy i Brazylijczycy już od kilku miesięcy są pewni gry na mundialu, bo bez problemu poradzili sobie w eliminacjach do mistrzostw świata w Ameryce Południowej. Te odbywają się w nieskomplikowanej formie, bo jako że jest tam tylko 10 drużyn, to – po poszerzeniu składu mistrzostw świata – aż sześć z nich mogło wywalczyć awans od razu na turniej. Siódma Boliwia jest pewna gry w barażach interkontynentalnych. Zaskakiwać kogoś może ostatnie miejsce Chile – ale to już nie “to” Chile co parę turniejów temu i żaden z niego faworyt.
Ogółem trzeba powiedzieć, że z Ameryki Południowej na MŚ 2026 wystąpią: Argentyna, Brazylia, Urugwaj, Ekwador, Kolumbia oraz Paragwaj. Azja, której drużyny raczej mundialu nie zawojują, w bardzo rozciągniętych eliminacjach do mistrzostw świata zaproponowały reprezentacje: Japonii, Iranu, Uzbekistanu, Korei Południowej, Jordanii, Australii, Kataru i Arabii Saudyjskiej. Ktoś z pary Irak – Zjednoczone Emiraty Arabskie będzie mógł jeszcze walczyć o turniej w barażu interkontynentalnym, o który zawalczą w piątej rundzie eliminacji. Z Oceanii na mistrzostwa świata jedzie Nowa Zelandia, a Nowa Kaledonia powalczy w play offach interkontynentalnych. Jeśli chodzi o Afrykę, w turnieju zagrają zawodnicy drużyn: Maroko, Tunezja, Egipt, Algieria, Ghana, Republika Zielonego Przylądka, Republika Południowej Afryki, Wybrzeże Kości Słoniowej i Senegal, a o globalny play off zawalczą na boisku w dodatkowych meczach: Gabon, Demokratyczna Republika Kongo, Kamerun i Nigeria. Mecze odbędą się na wyjeździe w Maroku. Zwycięzca będzie jeden. Nie wiadomo jeszcze natomiast nic o rozstrzygnięciach w eliminacjach w strefie gospodarzy, czyli Ameryce Północnej. Walczą tam o awans m.in. Kostaryka, Panama, Jamajka, Curacao, Surinam czy Haiti.
Jak sobie radzą faworyci?
Wiadomo, że główni faworyci na mistrzostwa świata występują w Europie. Z racji gry reprezentacji Polski doskonale znamy zasady obowiązujące w eliminacjach. Komplet drużyn został podzielony na grupy, gdzie w niektórych jest 5 reprezentacji, a w niektórych – 4. Zasady są jednak proste. Na mundial pojadą tylko wygrani grup (dwunastu), natomiast drużyny, które zajmą drugie miejsce, trafią do europejskich play offów. Wystąpi tam również czwórka, która zapracowała sobie prawo walki o awans poprzez Ligę Narodów, a nie uczyniła tego poprzez grupy w standardowym procesie eliminacji. We wrześniu i październiku 2025 wiele rzeczy uległo wyklarowaniu i kibice niektórych reprezentacji są bliżej euforii niż inni – ale nic nie uległo jeszcze zakończeniu. Jak radzą sobie w eliminacjach europejscy faworyci do awansu?
Niemcy w grupie A mieli spory problem, bo “na dzień dobry”… przegrali ze Słowacją. Jako że mowa o grupie czterozespołowej, gdzie meczów jest tylko sześć, zrobiło się niewesoło. Potem jednak Słowacy także zgubili punkty i finalnie nasi zachodni sąsiedzi wrócili na prowadzenie w walce o mundial. Ich mecze wzbudzają jednak wiele emocji, bo nie grają zbyt przekonująco, wskutek czego nie mogą być pewni zajęcia pierwszego ani drugiego miejsca. Trzecie miejsce byłoby w Niemczech historyczną wręcz katastrofą! Grupa B jest z kolei bardzo ciekawa, bo nie ma w niej żadnego giganta. Najlepsza jest jednak reprezentacja Szwajcarii, która rozstawia po kątach Kosowo, Słowenią i absolutnie fatalną Szwecję.
W grupie C łeb w łeb idą Duńczycy i Szkoci, którzy odjechali Grekom. Grupa D to królestwo reprezentacji Francji, której kibice nie byli zadowoleni po remisowym meczu z Islandią, ale raczej o awans na mundial jej zawodnicy martwić się nie muszą. W grupie E wybitnie radzą sobie Hiszpanie, którzy nie stracili jeszcze punktów w żadnym meczu. Hiszpania zresztą… nie straciła też gola. W grupie F Portugalia prawie awansowała na mundial już w październiku, lecz straciła bramkę w doliczonym czasie z Węgrami i musi jeszcze poczekać. Promocja na czempionat nie jest jednak zagrożona.
Dalej jest stawka G, gdzie występuje reprezentacja Polski. Ponad nią znajduje się Holandia (w Lidze Narodów w dwóch meczach Hiszpania – Holandia rozstrzygnięte zostało, że przegrany zagra właśnie m.in. z reprezentacją Polski), która ma tylko 3 punkty przewagi nad Biało-czerwonymi, ale tak wyraźną przewagę w bilansie bramek, że nikt nie wyobraża sobie braku mistrzostw u “Oranje”. Grupa H jest jak B – nie ma w niej giganta. Najlepiej radzi sobie natomiast Austria, którą gonią Bośnia i Hercegowina oraz Rumunia. W przypadku Polaków wszystko rozstrzygnie się w barażach, a potencjalni rywale są już znani.
Najciekawsza z punktu widzenia faworytów UEFA jest stawka I. Są tam Włosi, którzy opuścili już dwa poprzednie turnieje mistrzostw świata. Teraz zaś… wszystko wskazuje, że znowu o swój byt będą musieli walczyć w play offach, bo po 6 kolejkach punktu nie straciła rozpędzona Norwegia, prowadzona przez – nie tylko – Erlinga Haalanda! Italia jest druga i pod tym kątem jest to najbardziej zawodzący gigant w Europie! Brak jego awansu (po raz trzeci z rzędu!) byłby wydarzeniem dla Włochów absolutnie bezprecedensowym w historii. Zresztą… takowym są już dwa opuszczone mundiale.
W grupie J w strefie UEFA pewne perturbacje ma Belgia, ale powinna awansować – tak jak już zrobiła to jeszcze przed meczami w listopadzie Anglia ze stawki K. W ostatniej z grup, czyli L, o krok od promocji w eliminacjach jest Chorwacja. Będący za jej plecami Czesi musieliby nastrzelać absurdalną liczbę bramek w ostatnim spotkaniu i liczyć na wpadkę “Vatrenich”, aby wejść na turniej z pierwszej lokaty. Nasi południowi sąsiedzi w ogóle jednak nie myślą, ani nie marzą w takich kategoriach. We wrześniu poszło im jako tako, ale po październikowej porażce z Wyspami Owczymi… zwolnili selekcjonera Ivana Haska.
Kto może sprawić niespodziankę?
Trzej gospodarze mundialu, który odbędzie się w USA, Kanadzie i Meksyku, sprzyjają poszerzonemu składowi uczestników mistrzostw świata. To woda na młyn dla debiutantów, niespodzianek i ekip, których dawno już na mundialu nie widzieliśmy. Zmieniony format w eliminacjach na różnych kontynentach obudził skumulowaną energię prokurującą niespodzianki. Weźmy taką Azję, gdzie tamtejsi siłacze, tj. Katar i Arabia Saudyjska, musieli ustąpić Jordanii i Uzbekistanowi, debiutantom, którzy zepchnęli tamtych do kolejnej rundy. Jasne, Katarczycy i Saudyjczycy ostatecznie polecą na wyjazd do Ameryki Północnej, ale musieli się trochę namęczyć.
W Afryce kilka drużyn otarło się o sensację i niespodziankę, lecz koniec końców awansowały solidne firmy… poza Republiką Zielonego Przylądka. Jej występ na MŚ 2026 to rzecz niespodziewana. Eliminacje tam nie zostały jednak jeszcze zakończone i tak niespodziankę spróbuje jeszcze sprawić Gabon. Łatwo jednak nie będzie, bo DR Kongo, Kamerun i Nigeria to siły, co się zowią. W grze pozostaje strefa gospodarzy, CONCACAF, gdzie na pewno pojawi się ktoś nieoczywisty. O debiut na MŚ w jednej grupie walczy malutkie Curacao z chcącym dostać się na drugi czempionat zespołem Jamajki! Surinam dzielnie walczy z faworyzowaną Panamą, a Honduras lub Haiti chcą sprawić psikusa faworyzowanej Kostaryce.
Najwięcej uwagi przyciąga oczywiście Europa, ale tam trudno na razie mówić o większych potencjalnych niespodziankach. No chyba że za takową ktoś uzna powrót na salony Norwegii, która jest na świetnej drodze, by wyprzedzić Włochy. Jednak jeśli ma się takich graczy, jak Erling Haaland, Martin Odegaard, Alexander Sorloth czy Jorge Strand Larsen – czy to naprawdę takie dziwne? Istnieje jeszcze szansa, że Macedonia Północna może wyprzedzić Belgię, lecz raczej nie jest to uważane za najbardziej prawdopodobny scenariusz. Coś w tej gestii może się jeszcze wydarzyć w barażach, o udział w której walczy m.in. reprezentacja Polski. Jednakże na ten moment trudno wyrokować, bo wciąż nie wiadomo, kto jeszcze wystąpi w play offach strefy UEFA. W teorii przez furtkę Ligi Narodów może tam trafić nawet… San Marino, no ale raczej nie przebrnie przez półfinał, nieważna na kogo by tam trafiło.
Które drużyny z Europy mają największe szanse na awans na Mistrzostwa Świata 2026?
Największymi faworytami i drużynami, które już zapewniły sobie awans, są potęgi takie jak Anglia, Francja, Portugalia, Niemcy oraz Hiszpania i Holandia.
Czy reprezentacja Polski ma szansę awansować na Mundial 2026 i w jaki sposób? Polska?
Polska, zajmując drugie miejsce w grupie eliminacyjnej, na pewno zagra w marcowych barażach do MŚ 2026, co jest główną i bardzo realną ścieżką do awansu.


